Jak uczyć się angielskiego z filmów?

Czy wiesz, że w okresie od 1 stycznia do 31 grudnia 2020 roku statystyczny Polak każdego dnia spędził przed telewizorem średnio 4 godziny, 20 minut i 58 sekund. W porównaniu do 2019 roku czas skrócił się o 4 minuty i 54 sekundy, a 2018 – o 3 minuty i 50 sekund – wynika z danych Nielsen Audience Measurement, opracowanych przez portal Wirtualnemedia.pl. Te dane mnie mocno zaskoczyły! A to było jeszcze w erze przedcovidoewej gdy nie byliśmy tak przyzwyczajeni do siedzenia w domach! A nadal spotykam osoby, które mówią, że nie mają czasu na naukę, szlifowanie angielskiego. A tu 4 godziny do wykorzystania, bo przecież można się uczyć z telewizji- filmów i seriali! 

Moi klienci pytają mnie najczęściej:

Jaki film wybrać, co polecasz?

Wybierz film, który dobrze znasz lub raz, dwa razy obejrzałeś i go lubisz. Po pierwsze znasz już kontekst, role, dialogi. Jeśli czegoś nie zrozumiesz w pierwszej chwili, szybko przypomni ci się wersja po polsku, którą oglądałeś. Łatwiejszy ( jeżeli zaczynasz dopiero taką naukę) do odbioru będzie film z gatunku komedii- nie grzeszą one skomplikowaną fabuła a dialogi też są raczej proste. Masz tam wszystko czego potrzebujesz: użyteczne zwroty a w nich zakodowaną gramatykę, którą dostajesz w bonusie, bez nauki.

Co przygotować na seans?

Tylko swoją otwartą głowę!  I popcorn. Choć możesz też  uruchomić mózg, nastawić go na poszukiwanie określonych treści jeżeli wcześniej zapoznasz się z recenzją lub streszczeniem przed obejrzeniem filmu. Możesz  wtedy nie tylko zawczasu zrozumieć fabułę i poznać postaci, ale też uruchomić z pamięci bazę słownictwa. Streszczenia filmów i listy głównych bohaterów można znaleźć na przykład na stronie: https://www.imdb.com/

Z napisami czy bez?

Ja doradzam bez, ale nie dla wszystkich może to być komfortowe więc jeżeli potrzebujesz napisów, dopilnuj by były one po angielsku inaczej będziesz się koncentrował na polskim zapisie dialogów. Widząc angielskie możesz więcej się nauczyć. Bardzo zachęcam Cię  do wyłączenia napisów. Przekonasz się, że paradoksalnie rozumiesz więcej. Dlaczego? Bo skupisz się na sensie, uruchamiasz pamięć , wzmacniasz, utrwalasz wiedzę. Polskie napisy dają mózgowi sygnał ” Spoko, nie męcz się, podpowiemy Ci” A Przecież nie chcemy żeby nasz mózg się lenił. Musi pracować, kombinować.

Z przerwami czy bez?

Nie zatrzymuj co chwilę, jeśli nie zrozumiesz. Nie cofaj, nie sprawdzaj. Pozwól sobie na obserwację tego, co się dzieje: jak szybko mówią aktorzy, z jakim akcentem,  jakie robią przerwy między wyrazami, jaka jest czystość wypowiedzi, a nawet płeć rozmówcy, wady wymowy, wiek! Bądź ciekawy, spójrz na film jako całość. Aktywne notowanie czy wypisywanie słówek zostaw na inny raz, może kolejny gdy będziesz oglądał ten film z kimś, komu będziesz go tłumaczył? To może być fajna zabawa i ciekawe doświadczenie językowe dla Ciebie!


Na koniec 3 korzyści z nauki z filmów.

Po pierwsze  słuchanie rodzimych użytkowników języka  to ekstra sposób na wyrobienie u siebie prawidłowej intonacji.

Po drugie poznajesz  potoczne wyrażenia ( nabierasz swobody w wypowiedziach).

Po trzecie poznajesz różne aspekty kultury krajów, w których mówi się po angielsku.

 

Dobrej zabawy!

Cześć!

Nazywam się Anna Modrzejewska i jestem coachem językowym. Jako psycholog i trener zmiany specjalizuję się w przełamywaniu barier językowych w oparciu o najnowsze doniesienia z zakresu psychologii uczenia się oraz neurodydaktyki.

ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA

PODOBAŁ CI SIĘ TEN WPIS?
DOŁĄCZ DO MOICH SUBSKRYBENTÓW I OTRZYMUJ ODE MNIE WIADOMOŚCI WRAZ Z BONUSAMI, DZIĘKI KTÓRYM TWÓJ ANGIELSKI WEJDZIE NA WYŻSZY POZIOM

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zapisz się do newslettera i odbierz dostęp do bezpłatnych materiałów!

Bezpłatna paczka praktycznych materiałów, która pomoże Ci pokonać barierę językową i pomoże odważniej mówić po angielsku.